Dzisiaj chciałam zadzwonić do Ciebie 3 razy. Pierwszy kiedy wracałam z uczelni. Chciałam, tak jak zawsze, opowiedzieć Ci co ciekawego dzisiaj robiliśmy na zajęciach. Drugim razem chciałam się poradzić co kupić na Mikołaja dla mojego siostrzeńca, a Twojego wnuka. Trzecim razem chciałam po prostu zapytać co u Ciebie słychać...
Tak bardzo nie wiem co mam ze sobą zrobić. Jak się z tym wszystkim uporać i żyć.
Przecież miałyśmy tyle planów! W ten weekend miałyśmy jak co roku piec razem świąteczne pierniczki. Jak będą wyglądały święta bez Ciebie? Kto zrobi pierogi z kapustą i ugotuje barszcz?
Już nigdy nie usiądziemy razem przy jednym stole, nie będziemy grać przez cały wieczór w scrabble, ani nie pójdziemy na wspólny spacer. Kto teraz zajmie się Twoim ogrodem? Kogo zapytam jak długo gotować ziemniaki, albo w jaki sposób najlepiej usunąć plamę z bluzki?
Tak bardzo mi Ciebie brakuje!
...Pustka...
piątek, 28 listopada 2014
9 dni temu zostałam sierotą.
Mam 22 lata, 9 dni temu zmarła moja mama. Prawie 10 lat temu zmarł mój tata. Teraz razem z moim starszym rodzeństwem zostaliśmy sami. Ciągle nie mogę w to uwierzyć, to stało się tak nagle. Nikt się nie spodziewał, że tak szybko będziemy musieli pożegnać tę wspaniałą kobietę.
Zawsze miałyśmy dobry kontakt. O wszystkim jej opowiadałam. Byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami. Teraz nie mam się z kim podzielić moimi myślami, przeżyciami i uczuciami. Czuję w sercu przeokropną pustkę. Nie wiem co mam ze sobą zrobić i jak się z tym wszystkim pogodzić.
Może gdybym mogła się z nią pożegnać byłoby mi lepiej? Bez przerwy o tym myślę, a i tak to do mnie nie dociera. Za każdym razem kiedy, np coś ciekawego mi się przytrafi chcę wyciągnąć telefon, wykręcić numer i jej o tym opowiedzieć. Ale jej już z nami nie ma...
Zawsze miałyśmy dobry kontakt. O wszystkim jej opowiadałam. Byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami. Teraz nie mam się z kim podzielić moimi myślami, przeżyciami i uczuciami. Czuję w sercu przeokropną pustkę. Nie wiem co mam ze sobą zrobić i jak się z tym wszystkim pogodzić.
Może gdybym mogła się z nią pożegnać byłoby mi lepiej? Bez przerwy o tym myślę, a i tak to do mnie nie dociera. Za każdym razem kiedy, np coś ciekawego mi się przytrafi chcę wyciągnąć telefon, wykręcić numer i jej o tym opowiedzieć. Ale jej już z nami nie ma...
Subskrybuj:
Posty (Atom)